Darknet to ukryta część internetu, do której nie wejdziesz przez zwykłą przeglądarkę. Strony w darknecie nie są indeksowane przez Google ani inne wyszukiwarki, a dostęp do nich wymaga specjalnego oprogramowania. Samo korzystanie z darknetu jest legalne, choć oczywiście nie wszystko, co się tam znajduje, mieści się w granicach prawa.
Czym się różni darknet, dark web i deep web?
Te trzy pojęcia często się mylą, a oznaczają zupełnie różne rzeczy.
Surface web – to internet, który znasz z codziennego użytkowania: strony indeksowane przez wyszukiwarki, blogi, sklepy, media społecznościowe. Stanowi zaledwie kilka procent całej sieci.
Deep web – to wszystkie strony wymagające logowania lub w inny sposób niedostępne dla wyszukiwarek: Twoja skrzynka mailowa, bankowość elektroniczna, panel admina w WordPressie. Z deep web korzystasz codziennie, nawet o tym nie wiedząc. Nie ma w tym nic tajemniczego ani nielegalnego.
Dark web – to niewielka część deep web, dostępna wyłącznie przez dedykowane narzędzia takie jak przeglądarka Tor. To właśnie dark web jest tym, co potocznie nazywamy darknetem.
Jak wejść do darknetu?
Żeby wejść do darknetu, potrzebujesz przeglądarki Tor Browser. Pobierasz ją za darmo ze strony torproject.org, instalujesz jak każdy inny program i uruchamiasz. Cała konfiguracja dzieje się automatycznie: Tor łączy się z siecią, a Ty możesz zacząć przeglądać zarówno zwykłe strony, jak i te z końcówką .onion, dostępne wyłącznie w sieci Tor.
Na komputerze proces jest identyczny jak instalacja Firefoksa (bo Tor Browser jest na nim oparty). Na Androidzie pobierasz oficjalną aplikację Tor Browser ze sklepu Google Play. Na iPhonie Tor Project rekomenduje aplikację Onion Browser, ponieważ nie ma oficjalnej wersji Tora na iOS.
Poza Torem istnieją też inne sieci darknetowe: I2P (Invisible Internet Project) i Freenet. Każda z nich działa niezależnie. Przez I2P nie otworzysz stron .onion, a przez Tora nie uzyskasz dostępu do zasobów I2P. W praktyce Tor jest zdecydowanie najpopularniejszy i to od niego warto zacząć.

Jaka przeglądarka do darknetu?
Najlepsza przeglądarka do darknetu to Tor Browser. Aktualna wersja stabilna to 15.0.9 (kwiecień 2026), dostępna na Windows, macOS, Linux i Android. Przeglądarka jest darmowa i open source.
Tor Browser kieruje Twój ruch internetowy przez trzy losowo wybrane węzły (relay) w sieci Tor, zanim dotrze on do docelowej strony. Każdy węzeł zna tylko swojego bezpośredniego sąsiada w łańcuchu, więc żaden z nich nie widzi jednocześnie, kim jesteś i co przeglądasz. Tę technikę nazywa się trasowaniem cebulowym (onion routing), bo dane są owijane w warstwy szyfrowania jak łuski cebuli. Sieć Tor składa się z ponad 7 000 takich węzłów prowadzonych przez wolontariuszy na całym świecie.
Kilka ważnych zasad korzystania z Tor Browser:
- nie instaluj dodatkowych wtyczek ani rozszerzeń, bo mogą ujawnić Twój prawdziwy adres IP
- nie otwieraj plików pobranych z darknetu bez odłączenia się od internetu
- nie loguj się na swoje codzienne konta (Facebook, Gmail), bo to łączy Twoją tożsamość z sesją Tor
Czy warto używać VPN w darknecie?
Twój dostawca internetu (ISP) nie widzi, co robisz w sieci Tor, ale widzi, że z Tora korzystasz. Jeśli chcesz to ukryć, połącz się najpierw z VPN, a dopiero potem uruchom Tor Browser. W takiej konfiguracji (VPN → Tor) dostawca widzi tylko ruch do serwera VPN, a nie fakt korzystania z Tora.
VPN zapewnia też dodatkowe zabezpieczenie na wypadek awarii sieci Tor: nawet jeśli połączenie z Torem zostanie przerwane, Twój prawdziwy adres IP pozostanie ukryty za serwerem VPN. To szczególnie istotne, jeśli korzystasz z darknetu w kraju, gdzie Tor jest blokowany lub monitorowany.
Co można znaleźć w darknecie?
Darknet ma dwie twarze. Z jednej strony służy ludziom, którzy potrzebują anonimowości z uzasadnionych powodów: dziennikarzom śledczym, sygnalistom (Wikileaks korzysta z sieci Tor), aktywistom w krajach z cenzurą internetu czy osobom żyjącym pod rządami autorytarnymi. Nawet Facebook prowadzi oficjalną wersję .onion swojego serwisu dla użytkowników w krajach, gdzie jest blokowany.
Z drugiej strony darknet to też przestrzeń, w której funkcjonują nielegalne marketplace’y. Historia Silk Road (zamkniętego przez FBI w 2013 roku) pokazała zarówno skalę nielegalnego handlu w darknecie, jak i to, że anonimowość w tej sieci nie jest absolutna. Służby regularnie rozpracowują kolejne platformy.
Jeśli szukasz konkretnych zasobów w sieci Tor, potrzebujesz adresów .onion, bo standardowe wyszukiwarki ich nie indeksują. W darknecie działają własne wyszukiwarki, ale ich wyniki bywają nieprzewidywalne i trzeba do nich podchodzić ostrożnie.
Czy korzystanie z darknetu jest legalne?
Tak, w Polsce korzystanie z darknetu i przeglądarki Tor jest całkowicie legalne. Tor to narzędzie do ochrony prywatności, nie ma w nim nic nielegalnego. Polskie prawo nie zabrania instalowania ani używania żadnej przeglądarki internetowej.
Oczywiście legalność dotyczy samego narzędzia, nie wszystkiego, co można z nim robić. Kupowanie narkotyków, handel skradzionymi danymi czy pobieranie materiałów naruszających prawo jest nielegalne niezależnie od tego, czy robisz to przez Tor, Chrome czy Safari. Przeglądarka nie zmienia prawa.

Jakie są zagrożenia w darknecie?
Darknet jest znacznie bardziej niebezpieczny niż zwykły internet.
Malware to najczęstszy problem. Strony w darknecie mogą zawierać keyloggery (programy rejestrujące to, co wpisujesz na klawiaturze), ransomware (szyfrujące Twoje pliki i żądające okupu) czy trojany. Nie pobieraj żadnych plików z darknetu, jeśli nie wiesz dokładnie, co robisz.
Oszustwa są powszechne, bo anonimowość darknetu działa w obie strony. Nie możesz zweryfikować tożsamości sprzedawcy, a odzyskanie pieniędzy po nieudanej transakcji jest praktycznie niemożliwe. Wiele „usług” w darknecie to zwykłe wyłudzenia.
Monitoring ze strony służb jest realny. Organy ścigania aktywnie infiltrują darknet i regularnie zamykają kolejne nielegalne marketplace’y. Samo odwiedzanie podejrzanych stron może zwrócić uwagę służb, nawet jeśli nic nie kupujesz.
Phishing w darknecie bywa trudniejszy do rozpoznania niż w zwykłym internecie. Adresy .onion to długie ciągi losowych znaków, więc łatwo pomylić prawdziwą stronę z jej podróbką.
Pytania i odpowiedzi
Czy mogę wejść do darknetu na telefonie?
Tak. Na Androidzie instalujesz oficjalny Tor Browser z Google Play. Na iPhonie korzystasz z Onion Browser. Przeglądanie darknetu na telefonie jest wolniejsze niż na komputerze, bo ruch przechodzi przez trzy węzły Tor.
Czy potrzebuję VPN do korzystania z darknetu?
Nie jest to konieczne, ale warto. Bez VPN Twój dostawca internetu widzi, że łączysz się z siecią Tor. VPN ukrywa ten fakt. Kolejność ma znaczenie: najpierw włączasz VPN, potem uruchamiasz Tor Browser.
Czy Tor Browser jest darmowy?
Tak, Tor Browser jest całkowicie darmowy i open source. Rozwija go organizacja non-profit The Tor Project, finansowana z darowizn i grantów. Pobierasz go ze strony torproject.org.
Czy moje dane są bezpieczne w darknecie?
Tor chroni Twoją anonimowość, ale nie zabezpiecza przed malware ani oszustwami. Nie podawaj w darknecie żadnych danych osobowych, nie loguj się na swoje codzienne konta i nie pobieraj plików z nieznanych źródeł.
Jak wejść na stronę dark web?
Aby otworzyć stronę w dark web, musisz najpierw zainstalować przeglądarkę Tor z oficjalnej strony projektu TorProject.org. Po instalacji uruchom przeglądarkę – działa ona podobnie do zwykłych przeglądarek, ale może otwierać specjalne adresy z końcówką .onion. Aby znaleźć konkretną stronę w dark web, musisz znać jej dokładny adres, ponieważ standardowe wyszukiwarki nie indeksują tych treści. Warto pamiętać o zachowaniu szczególnej ostrożności podczas przeglądania stron w dark web ze względu na potencjalne zagrożenia bezpieczeństwa.
Ten artykuł może zawierać linki afiliacyjne. Kiedy kupujesz za ich pośrednictwem, otrzymujemy prowizję, która pomaga nam utrzymać redakcję. Prowizja nie wpływa na naszą ocenę produktów ani na cenę, którą zapłacisz.


